Dzięki opisywanej przez nas inwestycji ze środków unijnych najmłodsi obywatele naszego miasta mają dla siebie prawdziwy raj - dwa nowoczesne place zabaw. Powstały one w czasie minionych wakacji, zatem maluchy miały okazję pobuszować wśród kolorowych, estetycznie wykonanych drabinek, zjeżdżalni, huśtawek.
Wszystko to odbywa się pod czujnym okiem rodziców i miejskich kamer monitoringu, który ma za zadanie chronić mienie i dbać o bezpieczeństwo sztumian.
Pytani przez nas o opinie na temat tej inwestycji rodzice, zgodnie odpowiadają, że z radością odwiedzają wraz ze swoimi pociechami place zabaw. Dodatkowym atutem jest to, że położone są one tuż przy deptaku w pobliżu jeziora . Widoki więc zachwycają.
Liczymy na to, że nasze place zabaw nie staną się obiektem zainteresowań chuliganów.
sobota, 15 października 2011
czwartek, 13 października 2011
Rusałka i Wodnik


Postanowiliśmy dziś odkryć przed Wami historię Rusałki i Wodnika, którzy znaleźli dla siebie miejsce na naszym nowym deptaku. Przepiękne rzeźby przyciągają wzrok spacerujących nad jeziorem sztumian oraz gości, którzy odwiedzają nasze urokliwe miasteczko. Są niewątpliwą ozdobą traktu spacerowego, ludzie często uwieczniają na fotografiach te tajemnicze figury.
Legenda o Rusałce i Wodniku (naszego autorstwa)
Dawno, dawno temu nad sztumskim jeziorem przechadzała się pewna przepiękna młoda Rusałka. Z daleka usłyszała wspaniałą melodię graną na flecie. Szła w kierunku źródła dźwięku. Pod ogromnym drzewem siedział przystojny młodzieniec, który już od tamtej chwili stał się dla niej wszystkim. Grajek, zwany Wodnikiem, odwzajemniał uczucia dziewczyny. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Od tamtego dnia para spotykała się codziennie nad jeziorem. Wspólnie słuchali muzyki, rozmawiali, mieli swój własny świat.
Niestety ojciec Rusałki, dowiedziawszy się o ich związku, zabronił dziewczynie jakiegokolwiek kontaktu z Wodnikiem. Młodzi jednak nie słuchając zakazu nadal codziennie się spotykali. Gdy ojciec zauważył, że córka nie zaprzestała spotkań, postanowił na zawsze oddalić Wodnika od Rusałki. Kiedy grajek, stojąc na mostku, grał na flecie, starzec wepchnął go do wody. Chłopak nie potrafił pływać, więc mimo starań utonął. Rusałka, dowiedziawszy się o śmierci ukochanego, w kłótni opuściła dom rodzinny. Nie mając gdzie się podziać, dziewczyna całe dnie i noce przesiadywała w miejscu, gdzie się poznali. Pewnej nocy usłyszała piękną i tak utęsknioną muzykę, która dochodziła z głębi jeziora. Pogrążona w goryczy Rusałka rzuciła się za cudownym dźwiękiem. Tak doszło do tragicznej śmierci obojga kochanków.
Upłynęło wiele czasu od wszystkich tych zdarzeń, aż któregoś dnia pewien rybak wyciągnął sieci z jeziora. Ujrzał w nich dwa splątane ciała. Były to ciała stojącej nagiej Rusałki i klęczącego z fletem w ręku Wodnika. Były one skamieniałe. Ojciec dziewczyny, który obwiniał się za straszny los obojga młodych, postanowił na ich pamiątkę właśnie te skamieniałości postawić w miejscu, w którym się poznali. Stoją tam one do dziś, a co najmniej raz w roku z tego miejsca da się słyszeć piękną melodię graną przez Wodnika...
Subskrybuj:
Posty (Atom)